Lokalne Grupy Działania.
.

Aktualności

Minusy LEADERA+

25.4.2006, 12:43

Pilotażowy Program Leader+ przeznaczony jest na rozwój obszarów wiejskich. Ma bardzo partnerskie i mądre założenia. Ze środków Leadera+ wspierano najpierw budowanie koalicji lokalnego środowiska, a następnie to, aby wspólnie wypracowała strategię rozwoju swojego regionu. Drugi konkurs (II Schemat) Leadera+, otwarty do 31 maja 2006, będzie przeznaczony na realizowanie tych strategii. Problemem są – podobnie jak w przypadku IW Egual – zabezpieczenia finansowe. Nie będzie miał kto poręczać dotacji. W ramach pierwszego ogłoszonego konkursu Leadera+ (Działanie 2.7 Schemat I, rozstrzygnięty we wrześniu ubiegłego roku) powstawały Lokalne Grupy Działania. Koniecznie z udziałem partnerów z różnych sektorów: samorządu, biznesu i pozarządowego. Partnerstwa analizowały potencjał swojego terenu, a następnie opracowywały, jak go rozwijać. W ten sposób powstawały Zintegrowane Strategie Rozwoju Obszarów Wiejskich (ZSROW). Teraz drugi ogłoszony konkurs (Działanie 2.7 Schemat II) ma im pomóc te strategie zrealizować. Do konkursu w Schemacie II mogą przystąpić jedynie Lokalne Grupy Działania – nowo zarejestrowane organizacje w formie stowarzyszeń, fundacji lub związku stowarzyszeń, które opracowały Zintegrowaną Strategię Rozwoju Obszarów Wiejskich. W ich skład powinny wchodzić środowiska zaangażowane w tworzenie strategii. Przykład: w Dolinie Baryczy (Dolnośląskie) spotykało się w sprawie strategii nadleśnictwo, organizacje pozarządowe, lokalni przedsiębiorcy, centrum metodyczne dla nauczycieli i przedstawiciele gminy. W myślenie o rozwoju regionu w regionie udało się zaangażować ponad 40 osób. Postawili na rozwój turystyki. Partnerstwo chciałoby wytyczyć i zbudować szlak konny. Biegłby terenami, które są widokowo atrakcyjne, ale też tam, gdzie mieszkańcy Doliny Baryczy mają coś turystom do zaoferowania: nocleg, atrakcje agroturystyczne itp. W infrastrukturę trzeba by też dodatkowo zainwestować. To wszystko miałoby się wydarzyć dzięki II Schematowi Leadera+. Nie ma kto poręczać Takich projektów jest wiele. Mogą być jednak kłopoty z ich realizacją. Powodem są pieniądze. Pierwszy etap Leadera+ (Schemat I) nie był tak finansowo wymagający. Natomiast w Schemacie II trzeba dołożyć własne pieniądze, a otrzymaną unijną dotację – podobnie jak w Inicjatywie Wspólnotowej Equal – zabezpieczyć własnym majątkiem. W momencie aplikowania do Schematu II Lokalna Grupa Działania musi mieć potwierdzenie, że ma środki na realizację działań – przynajmniej na 1 etap tj. 150 tysięcy złotych. W praktyce wdrażania i finansowania oznacza to konieczność wzięcia kredytu prawie na pełną kwotę nawet do 750 tysięcy zł, bo tyle maksymalnie może wynosić dotacja. W polskim Leaderze+, inaczej niż w innych krajach, wprowadzono wymóg, aby lokalne partnerstwa od samego początku tworzyły nową osobę prawną. Lokalne Grupy Działania to zatem w dużej mierze nowopowstałe organizacje: jeszcze bez majątków, które stanowiłyby zabezpieczenie kredytów, bez budżetów, czasem bez statutowych możliwości prowadzenia działalności gospodarczej (w partnerstwach twierdzą, że takie wytyczne dawało Ministerstwo Rolnictwa). Na takie partnerstwa dokumenty programu Leader+ nakładają obowiązek finansowania w całości kilkusettysięcznych projektów (pieniądze otrzymuje się na końcu) oraz ich majątkowego zabezpieczenia. Takie raczkujące organizacje nie są wiarygodne wobec banków – kredytodawców. Z własnym majątkiem – kiepsko. Na półtora miesiąca przed zamknięciem konkursu borykają się więc z problemem: jak sięgnąć po te środki? Nawet gmina nie może Najbardziej zasobna i zdolna do kredytowych poręczeń w takim partnerstwie jest gmina. Lokalne Grupy Działania chętnie widziałyby, żeby samorząd zdecydował się teraz, w drugim konkursie, na wsparcie nie tyle merytoryczne (włączamy się w konsultowanie strategii rozwoju), ale finansowe (poręczamy kredyt). Na przykład Partnerstwo Dorzecza Słupi (województwa: Pomorskie i Zachodniopomorskie). Bardzo prężne – skupia ponad 80 partnerów, w tym 13 gmin. Tu samorządy są chętne do tego, żeby Leadera+ kontynuować. Same inicjowały partnerstwo. Jednak jego uczestnicy zdecydowali się na formę fundacji – dopuszczalną i rekomendowaną w Leader+. Okazało, że zgodnie z ustawą o finansach publicznych jednostki samorządowe nie mogą być fundatorami i 13 gmin partnerskich do fundacji wejść nie może. Zatem nie mogą wnieść tam środków publicznych, ani w imieniu partnerstwa poręczyć bankowej pożyczki. Choć wola jest. – Mimo tego, że partnerów jest wielu, to w naszym przypadku ani sektor społeczny, ani gospodarczy nie są w stanie zabezpieczyć finansowo dotacji – mówi Liliana Grosz, prezes Partnerstwa Dorzecza Słupi. – W naszym partnerstwie są głównie drobni przedsiębiorcy, rolnicy z gospodarstwami agroturystycznymi, małe biura rachunkowe, lokalne stowarzyszenia. Tylko samorząd jest w stanie to zrobić. – Sami promowaliśmy wśród Lokalnych Grup Działania formę fundacji, bo stowarzyszenia zrzeszałyby osoby fizyczne, a nie partnerów biorących udział w projekcie Leadera – mówi Ryszard Kamiński, prezes Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich. – Teraz okazało się, że będzie się to obracać przeciwko partnerstwom. Czy jest czas na ułatwianie? Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich twierdzi, że problemy z poręczeniem dotacji może mieć zdecydowana większość Lokalnych Grup Działania. Zdecydowanie przydałby się jakaś ogólnopolski system wsparcia. O to stara się w Ministerstwie Rolnictwa Forum Aktywizacji Obszarów Wiejskich. Mogłyby to być procedury prefinansowania czyli wypłacania Lokalnym Grupom Działania części pieniędzy przed realizacją projektu, w momencie podpisania umowy. FAOW wysłało do Ministerstwa list w tej sprawie. Prawdopodobnie na prefinansowanie nie ma szans. Innym sposobem byłoby podjęcie szybkiej decyzji do ułatwieniach w uzyskiwaniu poręczenia lub gwarancji bankowych. Być może – z poparciem Ministerstwa Rolnictwa – mógłby się na to zdecydować Bank Gospodarstwa Krajowego. Ministerstwo nie zajęło też oficjalnego stanowiska w sprawie innych ułatwień. – W samorządach jest ogromna wola parnerstwa. To przecież leży też w interesie tych małych wiejskich gmin. W samym Schemacie I wzięło udział ponad 150 partnerstw. Do tego wiemy przynajmniej o 30 inicjatywach niezależnych, tworzonych spontanicznie, z ogromną społeczną energią. Chodzi teraz o to, żeby w ogóle mogły wykorzystać ten pilotażowy program. O to, czy możliwe jest prefinansowanie lub ułatwienia w zabezpieczeniu dotacji zapytaliśmy Ministerstwo Rolnictwa. Czekamy na odpowiedź. Do zamknięcia konkursu zostało półtora miesiąca.

Artykuł autorstwa Pani Małgorzaty Borowskiej z portalu www.ngo.pl