Forum
Leader + strona g³ówna forum | Leader + | odpowiedz
chore LGD
04.01.06, 11:44,
Dzień dobry wszystkim i gratuluje pomysłu współpracy tutaj. Jestem trenerem i biorę udział w tworzeniu dwóch leaderów. Mam pytanie. Ponieważ podczas współpracy z jednym samorządem pojawił się problem. "Poproszono" mnie (właściwie kazano) zorganizować LGD pod dyktando Pana wójta. Jak się to skończyło – powstało partnerstwo ludzi, którym nie chce się pracować i myślą jedynie o polityce. Wstydzę się iż tak się stało. I moje pytanie - czy u Was jest podobnie? Czy powstają gdzieś zdrowe partnerstwa bez nacisków z "góry"? Myślę, że leader w naszym społeczeństwie zakończy się klęską jeśli tak jest wszędzie. Co o tym myślicie?
|
Odp.: chore LGD
04.01.06, 12:02, A. Szymańska
To nie jest ani LGD, ani ZSROW, ani nic z Leadera. To jest sztuczny twór, nikomu do niczego niepotrzebny! To marnowanie pieniędzy!I czasu ludzkiego.
|
Odp.: chore LGD
04.05.06, 6:55, pbajor
Niestety tak jest w całej Polsce jak słyszymy z wszystkich stron. Sam spotkałem się w ostatnich tygodniach z następującym stwierdzeniem pracownika gminy: „nie ucina się ręki, która płaci”. Ja wolę sobie uciąć rękę niż stworzyć LGD na zasadach nierozumnego pracownika czy wójta. Na szczęście przypadek taki był tylko jeden. Większość partnerstw, które tworzymy mają pełne oparcie ze strony władz samorządowych. Oparcie to znaczy zrozumienia czym jest Leader i że to aktywni aktorzy życia lokalnego tworzą silne partnerstwo. Zarejestrować partnerstwo nie jest trudno. Inna rzecz, ze LGD ma być silne. Siła leży w ludziach. Polityka i naciski tworzą prowizoryczną formę prawną bez jakiejkolwiek siły i mądrości. Czy poddawać się naciskom „ręki, która płaci”? Nie. Tracimy wtedy wiarygodność i właściwie niszczymy sobie reputacje. Na szczęcie większość samorządów szuka sprawdzonych, wiarygodnych wykonawców a więc praca się znajdzie.
|
Odp.: chore LGD
05.04.06, 10:50, Agnieszka N
Nie do końca zgadzam sie z tym co zostało napisane.
Jestem pracownikiem Urzędu Gminy - koordynatorem I Schematu LEADERa+ i członkiem Zarzšdu Stowarzyszenia.
Nie popieram "odgórnych" poczynań Gmin.
Od samego poczštku namawiałam (skutecznie) wszystkich Włodarzy Gmin do "ustapienia" i dania szansy pozostałym sektorom. Nie zawsze było lekko - ale jako koordynator projektu mielimy prawo głosu - a pierwszym co robiłam to przekonywałam do pomysłów mojego Szefa. Poczštkowo Wójtowie próbowali stawiać veto czy wprowadzać elementy niezgodne z wypracownymi przez Grupę zadaniami. Ale Stowarzyszenie pokazało, ze potrafi zawalczyć o swoje.
Zaproponowałam tez, by Prezesem był kto "nie - od Gminy"
Jak do tej pory wszysycy wzajemnie sie wspierajš i nasze Stowarzyszenie całkiem fajnie wyglšda.
Co do Gmin - hmm zawsze w jakimtam stopniu będš miały wpływ na Stowarzyszenie - bo w końcu jest ono reprezentantem także i ich.
U nas jest o tyle dobrze, ze nie ma wojny "Kto jest mocniejszy i kto tu rzšdki" (przynajmniej na razie). Mam nadziję, ze takich LGD jest więcej - bo tak naprawdę tylko takie majš szanse na przetrwanie ;) Pozdrawiam wszystkich Leaderów ;)
|
|
|